Jerzy Grębosz

Jak Robinson wśród dzikich na Oceanii.
Największa przygoda życia.


Krótki Opis:

Odwiedziłem wiele wiosek Buszmenów na różnych wyspach Oceanii. Jest jednak jedna wyjątkowa, na wyspie Tanna, najbliższa mojemu sercu. Co prawda ludzie są tu analfabetami, chodzą prawie nago, żyją w epoce neolitu, a mimo to już 7 lat temu uznali mnie za członka ich społeczności. Między innymi dlatego, że nie byłem jak biały człowiek: Jadłem tylko ich jedzenie i ubierałem się tylko tak jak oni.
Na Oceanii jest wiele pocztówkowych zatok z palmami kokosowymi i pięknie jest w takiej zatoce spędzić popołudnie. Ale w tym tropikalnym raju - najwspanialszym skarbem są zawsze ludzie. Ciągle do nich wracam.

------------------------
Jerzy Grębosz, na co dzień pracownik naukowy w Instytucie Fizyki Jądrowej - gdy tylko kończy się pora deszczowa i zaczyna pora sucha - jedzie na Oceanię. Jak mówi, od 14 lat ciągle podróżuje pod Krzyżem Południa.